#21 Pomoc domowa - Freida McFadden



"Wiedziałam, że to było zbyt piękne, by mogło być prawdziwe"


Jakaż to była przyjemność obcować z tym dziełem! "Pomoc domowa" to świetny thriller przeplatany humorem, napisany w bardzo przystępny i łatwy sposób. Sprawia to, że nawet nie zauważamy, kiedy przed oczami pojawia nam się napis "Epilog". 

Millie - dziewczyna z więzienną przeszłością, tak zwane trudne dziecko, dostaje ofertę pracy jako pomoc w pięknym domu rodziny Whinchesterów. Zdesperowana swoją sytuacją życiową, zgadza się przyjąć ofertę po mimo licznych czerwonych flag owej oferty. Bo na przykład - jak tu się zmartwić, kiedy w okazałym, bogatym domu dostajemy przydział mieszkalny w małej klitce - dawnym składziku - z starym łóżkiem, nie otwierającym się, małym oknem wypadającym na tyły domu i drzwiami, które zamykają się tylko od zewnątrz? Cóż, głównej bohaterce to nie przeszkadza, i tak jest to zdecydowanie lepsza opcja niż spanie na tylnich siedzeniach swojego auta i szukanie możliwości umycia się, nie wiadomo gdzie. 

Bardzo szybko jednak okazuje się, że jest dziwnie, albo raczej to jej szefowa jest dziwna. Kapryśna i emocjonalna jak to ją określa Millie - Nina, zdaje się mieć rozdwojenie jaźni. Wrótce też wychodzą na jaw szczegóły jej niestabilnego stanu psychicznego. Nie pomaga także jej rozpieczona córka. Jedynym światełkiem w tunelu wydaje się być uroczy, miły, zabawny, dobrze zarabiający i przystojny Pan domu - Andrew. 

Ale tam wszystko jest pochrzanione. I jak tu nie zwariować? W sumie to dobrze, że ta problematyczna Millie jest taka ja jest.

Jak już wspomniałam na początku, książka jest napisana bardzo przystępnym językiem. Czyta się ją łatwo, szybko i przyjemnie. Narracja poprowadzona jest w taki sposób, że odnosimy wrażenie, jakby bohaterowie z nami rozmawiali. Autorka wpłata co jakiś czas sarkastyczne wstawki co rozluźnia nam atmosferę i daje wrażenie obcowania z postaciami rzeczywistymi. Z łatwością możemy przeniknąć do świata przedstawionego, a fabuła, która stale trzyma nas w zaciekawieniu i nawet na moment nie zwalnia tępa, nie pozwala odłożyć książki na dłużej niż chwilę.W ogóle odniosłam wrażenie jakby akcja była skonstruowana perfekcyjnie. Nie mamy przeciągłych opisów czy nie potrzebnych wstawek. Dostajemy informacje które potrzebujemy i płyniemy z treścią do przodu, przez co nie nudzimy się w żadnym momencie. Mamy dobrze zarysowane relacje. Trafne dialogi. Wszystko jest cacy. Płot twist, który wyskakuje jak z za krzaka jest tak dobrze wpasowany i przemyślany, że gdy pojawił na kartkach książki miałam szok i nie dowierzanie ale też ogromny uśmiech na twarzy. Naprawdę dałam się zaskoczyć, dałam się oszukać - i bardzo mi się to podobało! 

Relacje między bohaterami są zarysowane rzeczywiście, każda z postaci jest konsekwentnie poprowadzona, kończąc tę książkę, dotarło do mnie, że w sumie w ani jednym momencie nie zrobiłam przystanku aby zastanowić się nad jakimś nie dociągnięciem. Myślę, że to mówi samo za siebie. Nawet jakobym chciała znaleźć jakieś "rażące w oczy" błędy to nie jestem w stanie tego zrobić, bo ta książka jest po prostu dobra. 

To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale po tej pozycji jest bardzo mocno zachęcona do kontynuowania tej znajomości. Tym bardziej, że mamy drugą część po którą na pewno sięgnę!

Doskonała pozycja dla fanów luźnych thrillerów oraz dla kogoś kto lubi się przy książce dobrze bawić. Wsiąknąć w historie i przepaść na parę godzin. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#19 Wszyscy byliśmy za młodzi - Maria Lichoń

#27 Jak człowiek staje się mordercą - Richard Taylor

Boże, Beata! - Mateusz Glen