Wichrowe wzgórza - Emily Jane Brontë
„Miłość jest siłą, która potrafi zniszczyć i zbudować jednocześnie.” Tytuł znany z pewnością wielu z was. Uznawany za klasykę romansu co jest chyba największym kłamstwem w dziejach i mówię tutaj całkowicie poważnie. Przeżyłam swego rodzaju szok, kiedy zrozumiałam, że to nie jest historia romantyczna w tradycyjnym znaczeniu. Czy było to rozczarowujące? Absolutnie nie! Wręcz przeciwnie. Historia, którą zaprezentowała Emily Bronte tylko spotęgowała moje coraz silniejsze uczucia do klasyki angielskiej. W skrócie, można by było powiedzieć, że powieść przedstawia skomplikowaną relację Katherine i Heatcliffa, wzorce społeczne i konwenanse społeczeństwa angielskiego XIX wieku. Ale to trochę tak, jakby nie powiedzieć nic. Ta książka to jest swego rodzaju majstersztyk. Mnie wciągnęła praktycznie od razu. Doprawdy ciekawa konstrukcja powieści i plan wydarzeń. Mamy tu do czynienia z bardzo ciekawym zabiegiem który trzeba docenić, bowiem narracja jest pierwszoosobowa a jednak trzec...