#25 Podzieleni - Neal Shusterman

"[...]skoro ich własnym rodzicom nie zależało na nich wystarczająco mocno, żeby ich zatrzymać, to kto będzie chciał ich w niebie?"

Shusterman kupił mnie całkowicie serią "Żniwa Śmierci" którą myślę, że bardzo ciężko będzie wypić z mojej osobistej topki. Czymś oczywistym więc wydawało mi się sięgnąć po jego wznowioną przez wydawnictwo Uroboros powieść "Podzieleni". Neal w moich oczach wyrasta na swego rodzaju mistrzem w kreowaniu światów dystopijnych. 

W "Podzielonych" mamy do czynienia z rzeczywistością w której rodzice mają prawo do wstecznej adopcji, kiedy dziecko znajdzie się w przedziale wiekowym 13-18 lat. Mogą w ten sposób zadecydować o oddaniu potomka do centrum transplacyjnego gdzie ciało poddaje się rozszczepieniu, a konkretniej mówiąc - sekcji i podzieleniu na kawałki. Każda część i każdy organ zostaje wtedy przeznaczony do przeszczepu dla kogoś kto być może będzie go potrzebował. I co szokujące - w tym świecie, zdumiewająco wielu rodziców decyzje się na tego typu opcji. Czasem jest to niemoc poradzenia sobie z trudnym charakterem i stwarzanymi problemami nastolatka, a czasem zwykła chęć postawienia na swoim i nakarmienia ego w walce z partnerem. Każdy z przeznaczonych osób do rozszczepienia, ma swoją historię, która doprowadziła go do momentu w jakim się znajdują i zapewniam, że w żadnych przypadku nie jest ona przyjemna. 

Connor jako dziecko sprawiające problemy rodzicom zostaje przeznaczony do rozszczepienia, jednak przypadkowo odkrywa podpisane dokumenty skazujące go na pożegnanie się z życiem jakie zna. Jednak postanawia uciec przeznaczeniu i zdezerterować. Podczas swojej ucieczki, poznaje Risę, wychowankę "domu dziecka" która przez cięcia kosztów i nie możność przysłużenia się ośrodkowi, również zostaje przeznaczona do rozszczepienia. W Historię wpłata się też Levi, chłopak wychowany w religijnej rodzinie w której wierzy się i praktykuje obowiązek "dziesięciny" według którego każe dziesiąte dziecko oddaje się na ofiarę wyższemu dobru. Wpajane całe życie ideologie powodują, że Levi odczuwa to jak zaszczyt i w spotkaniu z pozostałą dwójką bohaterów, wcale nie chce uciekać, a jednak po wielu perturbacjach postanawiają oni zawalczyć o życie i przetrwać do osiemnastki, kiedy to będą mogli zadecydować o swoim życiu i wywinąć się od przeznaczenia. 

Historia jest mocno zaskakująca. Zaczynając od samego pomysłu i absurdalności świata które przedstawia nam Shusterman, poprzez drogą jaką muszą pokonać bohaterowie i z czym muszą się zmagać w walce o życie. Zmierzając do zakończenia przy którym tempo jest przykręcone do maksimum i przynajmniej mi, nie pozwalało oderwać się od książki nawet na chwilę. 

Czas który autor poświęcił abyśmy poznali bohaterów pozwala nam z nimi sympatyzować i poznać na tyle aby z zapartym tchem kibicować w walce o przetrwanie. Mnogość bohaterów drugoplanowych z których każdy z nich odgrywa osobną ale znaczącą rolę w fabule, kładzie jeszcze większą wagę na ciąg wydarzeń. Poznajemy przyjaciół i zdrajców. 

Opisany w książce proces rozszczepienia jest czymś... co długo nie wyjdzie mi z głowy. Pobudza ono wyobraźnie i to niestety ale w ten mniej przyjemny sposób. Nie chciałam o tym czytać, że tak powiem co nie znaczy, że żałuję, że ten opis się tam pojawił. 

Książkę czytało się szybciutko, Shusterman ma ładny styl pisania, przystępny, naładowany interesującymi dialogami, ciekawymi bohaterami. Autor potrafi też wzbudzić w czytelniku relacje emocjonalną do swoich postaci, powoduje, że obchodzą nas ich losy i to kim są. 

Po "Kosiarzach" wiedziałam, że lubię Pana Shustermana, po "Podzielonych" jeszcze bardziej utwierdziłam się w tym przekonaniu. Myślę, że zachęcił mnie już wystarczająco mocno aby zapoznać się z jego innymi utworami, co z pewnością zrobię. Dlatego jeżeli jesteście fanami tego pisarza, nie wahajcie się sięgnąć po dzisiaj omawianą książkę. Gwarantuję, że was nie zawiedzie. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#19 Wszyscy byliśmy za młodzi - Maria Lichoń

#27 Jak człowiek staje się mordercą - Richard Taylor

Boże, Beata! - Mateusz Glen