#41 Podzieleni tom drugi - Neal Shustermann
"Ale kiedy wierzysz, że wszystko będzie dobrze, możesz cieszyć się strachem."
Po mimo, iż wiedziałam, że "Podzieleni" będą mieli drugi tom, tak naprawdę nie wiedziałam, czego się po nim spodziewać. Tom pierwszy w mojej opinii, mógł tworzyć samoistne, pełnoprawne dzieło i nie wiedziałam jak autor chciałby ugryźć kontynuację. Na szczęście mamy tu do czynienia z twórcą genialnym. Po tej książce, jestem jeszcze bardziej przekonana o prawdziwości tych słów, ponieważ druga cześć "Podzielonych" jest wybitna!
Autor ma naprawdę mistrzowską rękę do kreacji światów przedstawionych i swoich bohaterów. Ta rzeczywistość z którą przyszło się zmierzyć, wydaje się być taka prawdziwa, że aż czuje się jakby się tam było. Nie sposób nie wsiąknąć do środka i nie przepaść w historii jaką serwuje nam Neal. Czytelnik czuje się zaczarowany, wchłonięty dosłownie przez strony książki.
"Podzieleni tom drugi" kontynuuje rozważanie o życiu i życiu po życiu, a także nie życiu za życia. Masło maślane, ale tak jest. Chociaż fabuła skręciła trochę w polityczną stronę tego konfliktu, dalej bazą jest walka o prawo do życia i słuszność rozszczepienia. Decyzje jakie podejmują bohaterowie, przedstawiają rozstrzał odniesień do tej metody. Ukazane są z wielu perspektyw co daje pełny obraz problemu.
W tej części mamy wiele nowych postaci i czasem można by pomyśleć, że aż za dużo, ale to nie prawda. Bo każdy z nich dostaje tutaj na tyle czasu, abyśmy mogli go spokojnie poznać i zacząć sympatyzować albo wręcz przeciwnie. Ja osobiście odnosiłam wrażenie, że po mimo, iż niektóre postacie są raczej antybohaterami, sam autor ich nie ocenia i nie kreuje ich w taki sposób aby jednoznacznie ich nie lubić. Każdy z nich tak naprawdę ma w sobie coś za co można i chwalić i ganić. Wyrażam głęboki podziw dla Shustermanna za tę umiejętność, podejścia do kreowanej postaci nie w sposób zero jedynkowy, a raczej zdystansowany i niesubiektywny. Mało tego, gdy pojawia się nowy bohater można zadać sobie pytanie "jak odnajdzie się w fabule?", ale akcja jest poprowadzona w taki sposób, że relacje zawiązują się zgrabnie i sensownie. Chapeau bas za dopracowany plan struktury powieści. Tam nie ma miejsca na niedomówienia a jest to wielka sztuka przy tak szerokim wachlarzu miejsc, bohaterów i zdarzeń.
Co jakich czas pojawiają się wstawki reklamowe propagujące praktykę rozszczepienia co uważam za doskonały zabieg w odniesieniu do naszej codzienności ( nagminnie wyskakujące reklamy podczas oglądania chociażby video na youtubie ). Historia jest naprawdę wielowątkowa a mimo to, tworzy jedną spójną całość. I czyta się tę książkę w ogromnym zaciekawieniu.
Tutaj naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Nawet zakończenie książki, które jest bardzo chaotyczne, wydaje się być takie celowo aby oddać właśnie jeszcze lepiej zamieszanie i niespodziewany kierunek w jakim potoczyła się akcja. Ta książka to majstersztyk pisarski i absolutne top of the top w tej dziedzinie. Naprawdę ogromne, ogromne brawa.

Komentarze
Prześlij komentarz