# 38 Złe Dziecko - Camilla Way


"Widziałam w jej oczach iskierkę radości, kiedy się kłóciliśmy, widziałam, jaka wydawała się szczęśliwa, kiedy jedliśmy posiłki w podszytym urazą milczeniu."

Witam wszystkich bardzo serdecznie.  W dzisiejszym poście, pragnę przedstawić wam propozycję, która z pewnością idealnie przypasuje, każdemu miłośnikowi dobrego thrillera. 

"Złe dziecko" od Camilli Way, zawiesiło dla swojego gatunku poprzeczkę naprawdę wysoko. Fabuła trzyma w napięciu od samego początku i będzie tak trzymać, aż do ostatniej strony. Bardzo szybko zostajemy zainteresowani ciągiem wydarzeń. Akcja dzieje się dwutorowo. Obserwujemy wydarzenia teraźniejsze i przeszłe. Co ciekawe, Camilla zdecydowała się na dość nie typowy zabieg, a mianowicie naprzemienną narrację. Akcja w teraźniejszości jest poprowadzona narratorem trzecioosobowym, a ta z przeszłości, pierwszoosobowym. Nie jest to popularny zabieg ze względów przejrzystości i spójności fabuły. Ja osobiście, nie jestem fanką takiego sposobu narracji ale tutaj w ogóle on nie szkodzi, nie czuć żadnego zamieszania.  

Pewnego dnia, na świat przychodzi przeurocze dziecko - dziewczynka, której rodzice nadają imię Hannah. Jest ona spełnieniem marzeń rodziców, którzy od lat starali się o potomka. Szybko jednak okazuje się, że dziecko przejawia niebezpieczne zachowania co w późniejszym czasie zostanie zdiagnozowane jako psychopatia. 

Czytelnik w uniwersum przeszłości, towarzyszy matce Hannah w jej zmaganiach z psychopatycznymi zachowaniami dziecka. Poznaje spektrum możliwości tego chodzącego zła i może tylko łapać się za głowę, co zaoferuje nam Hannah jako dorosła osoba. A na szczęście bądź nie, będzie nam dane tego doświadczyć...

Paręnaście lat później, w teraźniejszości, z dnia na dzień znika chłopak Clary. Dziewczyna rozpoczyna desperacką próbę odnalezienia go. W trakcie poszukiwań wychodzą na jaw sekrety, o których Clara istnieniu chyba nigdy nie chciała wiedzieć. 

Te dwie linie narracyjne zgrabnie się łączą i z zamysłem przeplatają. Fabuła jest przemyślana co do zdania. Wszystko ma sens, wszystko wynika z czegoś. Zachowany jest ciąg przyczynowo skutkowy a każdy z bohaterów ponosi konsekwencje podjętych przez siebie decyzji. Postacie w tej książce są konsekwentnie wykreowane i bardzo dobrze dopracowane. Każdy z nich pojawia się w trakcie historii, nie po to aby pchnąć fabułę do przodu, ale żeby jeszcze lepiej zobrazować świat przedstawiony. 

Pochłonęłam tę książkę bardzo, ale to bardzo szybko. Styl autorki jest przystępny i rzeczywisty a jak już wspomniałam na początku, w fabule przepada się od razu. Tekst napisany jest konkretnie, bez zbytniego przeciągania. Nie znajdziemy tu niepotrzebnych ozdobników tylko same konkrety potrzebne do utrzymania czytelnika w zainteresowaniu. Przez całą historię towarzyszy nam atmosfera niepokoju i podskórne uczucie, że coś się zaraz wydarzy. Samo zakończenie jest całkiem nietuzinkowe w swojej szablonowości. Pozostawia czytelnika z myślą, jakby to nie był jeszcze koniec, że ostatnie słowo, nie zostało jeszcze powiedziane. 

Jest to naprawdę świetna pozycja i bardzo dobry przedstawiciel gatunku thrillera psychologicznego. Życzyłabym sobie więcej takich dzieł a każdemu, kto chodź trochę odnajduje się w tych klimatach, aby nie zwlekał ani chwili aby sięgnąć po "Złe dziecko".  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#19 Wszyscy byliśmy za młodzi - Maria Lichoń

#27 Jak człowiek staje się mordercą - Richard Taylor

Boże, Beata! - Mateusz Glen