Czwarte Skrzydło - Rebecca Yarros
"Smok bez swojego jeźdźca cierpi.
Uwielbiam! Oficjalnie i bezkompromisowo. O tym jak bardzo wciągająca jest ta książka, świadczy fakt, że podczas jej czytania nie zrobiłam żadnych notatek. Czytałam ją jak w jakimś transie. Nie odrywałam się od niej nawet na chwilę, chyba, że musiałam. Wracałam do niej jak tylko miałam okazję.
"Czwarte Skrzydło" powieść fantastyczna, która zawojowała rynek literacki. I trzeba przyznać, że zdecydowanie zasłużenie. Zostaje nam przedstawiona historia dziewczyny imieniem Violet, która ze względu na rygorystyczne poglądy matki, postanawia zostać kadetką na jeźdźczynie wbrew swojemu zamiłowania do siedzenia w stosach książek. Porzuca ona marzenie o zostaniu skrybą śladami swojego ojca i odważnie wkracza na ścieżkę na której każdy kolejny krok, może okazać się tym ostatnim. Bo ta szkoła nie bierze jeńców. Przyświeca tam zasada "Jedź albo giń". Za każdym rogiem czai się niebezpieczeństwo, ukryte nie raz pod postacią drugiego człowieka. Ciężko doliczyć się, ile to razy Violet usłyszała groźby śmierci.
Mamy tutaj świetnie zarysowany świat w którym rządzą smoki. A jak wiadomo - tam gdzie pojawiają się smoki, nie ma miejsca na rozczarowania. To są chyba moje ulubione postaci w tym uniwersum. Są przedstawione w tak przekonujący sposób, że mamy wrażenie jakbyśmy mogli ich dotknąć. Czytelnik przenosi się do niesamowitego świata aby towarzyszyć głównej bohaterce w jej nierównej walce przeciwko wszystkiemu. Swojej matce, wątłej posturze, rówieśnikach, prawu i uczuciu do pewnego chłopaka, który znajomość z Violet rozpoczyna obietnicą zabicia jej. Ta książka przedstawiana jest jako romantasy, ale szczerze mówiąc wątek romantyczny wydaje mi się być tutaj dodatkiem do wspaniale wykreowanego świata, który sam w sobie zagarnia większość uwagi. Akcja goni akcje, jest ciekawie przez całą fabułę. Nie ma miejsca na nudę. Zakończenie to majstersztyk. Dosłownie wbija w siedzenie! To jest fantasy warte przeczytania bez dwóch zdań. Doskonała rozrywka. Świetnie spędzony czas, który można tylko żałować, że dobiegł końca. I proszę się nie bać gabarytów tej książki - podczas czytania, nawet ich nie czuć.

Komentarze
Prześlij komentarz